„Tropem Wilczym”: bieg ze wsparciem IPN, MON i państwowych spółek

Oficjalna grafika biegu https://tropemwilczym.pl/

26 lutego 2017 w ponad 200 miejscowościach w Polsce i kilku za granicą odbyły się biegi z cyklu „Tropem Wilczym”. Inicjatywa Fundacji Wolność i Demokracja, mająca na celu umacnianie kultu tzw. „Żołnierzy Wyklętych”, cieszy się poparciem Ministerstwa Obrony Narodowej, Instytutu Pamięci Narodowej oraz Wojska Polskiego. „Mecenatami” i „partnerstwami” obdarzyły też to wydarzenie liczne spółki z kapitałem państwowym: PZU, PGNiG, PKO Bank Polski, Orlen, Grupa Azoty, KGHM, Poczta Polska czy Polska Grupa Zbrojeniowa.

Idea biegu „Tropem Wilczym”

Na stronie internetowej biegu, w części poświęconej edukacji, znajdują się biogramy m.in. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, określonego tam mianem „jednego z najwybitniejszych dowódców niepodległościowej, antykomunistycznej partyzantki” i Józefa Kurasia „Ognia”.

Zamieszczone biogramy „bohaterów” milczą o tym, że w czerwcu 1944 „Łupaszka” wydał rozkaz pacyfikacji litewskiej wsi Dubinki. Z badań autorstwa Pawła Rokickiego, historyka, wynika, że jego oddział zabił wtedy 67 osób, głównie kobiet i dzieci. Z ręki „Ognia” i jego żołnierzy na Podhalu ginęła ludność cywilna, głównie pochodzenia żydowskiego (akcja 2 maja 1946 w Krościenku) i słowacka. Znamienne jest, że w 1990 roku nowotarski oddział Związku Żołnierzy Armii Krajowej odciął się całkowicie od działalności „Ognia”. W oświadczeniu stwierdzono jednoznacznie: – Uważamy, że zamiast uczestniczyć w uroczystościach ku czci „Ognia” należałoby odprawić żałobne nabożeństwo w intencji jego ofiar, a jest ich 430.

Atrakcje lokalne

Organizatorzy biegu informowali: – W ramach projektu odbędzie się tradycyjny bieg na 1963 metry (odwołanie do roku w którym zginął ostatni Żołnierz Wyklęty – Józef Franczak ps. Lalek) wspólny dla wszystkich miast, dodatkowo  każdy z lokalnych partnerów uzupełni scenariusz o dodatkowe dystanse, wydarzenia i atrakcje.

Wśród tych „dodatkowych atrakcji”, zapewnianych przez „lokalnych partnerów”, znalazła się propozycja koncertu neonazistowskiej grupy Nordica w Gliwicach. Z pomysłu ostatecznie zrezygnowano, ale już po wydrukowaniu plakatów, na których widniało logo zespołu.

Bieg w Londynie miał z kolei uświetnić swą obecnością cieszący się wielką popularnością w środowiskach skrajnej prawicy ks. Jacek Międlar. Jego plany pokrzyżowały jednak brytyjskie służby graniczne (nazwane przez Międlara „żydowskimi służbami specjalnymi”), które nie wpuściły go do Wielkiej Brytanii w związku z podejrzeniami, ze przyjechał głosić mowę nienawiści.

W Brzesku (woj. małopolskie) przy okazji biegu (edycja organizowana lokalne władze gminne i powiatowe) odbył się koncert rapera Tadka, który niedawno wystąpił na gali z udziałem Pary Prezydenckiej. Tadek rapuje m.in. o „pedalstwie, które niszczy tą ojczyznę”, „jeb..niu policji” oraz o żołnierzach wyklętych.

Zaangażowanie władz lokalnych

Poszczególne edycje biegu „Tropem wilczym” były bardzo często ze wsparciem władz lokalnych – gminnych, miejskich czy powiatowych. W Gnieźnie patronat honorowy nad biegiem objęli prezydent miasta Tomasz Budasz (Platforma Obywatelska) i senator Robert Gaweł (Prawo i Sprawiedliwość).  W Kielcach bieg promowano na stronach urzędu miasta.  W Gliwicach wydarzeniu patronował prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz. Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński (PO) uczestniczył w biegu w swoim mieście.

Udział ministrów

Na biegu w Warszawie pojawił się minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.  W obchodach w Augustowie uczestniczył wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński (PiS).

ŹRÓDŁA: tropemwilczym.plgliwice.wyborcza.pl, wiadomosci.gazeta.pl, natemat.pl, radiobialystok.pl, um.kielce.pl, tvn24.pl