Radny PiS i mowa nienawiści na ulicach Łodzi

Marsz Niepodległości 2015

Ulicami Łodzi 10 grudnia 2016 roku przeszedł marsz zorganizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny oraz Młodzież Wszechpolską. Według nacjonalistów  marsz miał upamiętniać ofiary stanu wojennego, jednak pełen był haseł nawołujących do przemocy i mowy nienawiści. Na czole manifestacji uczestnicy nieśli baner z napisem: „Z komunistami się nie dyskutuje, do komunistów się strzela”. Obecny na marszu radny Prawa i Sprawiedliwości, Tomasz Głowacki, w swoim homofobicznym przemówieniu stwierdził , że „homoseksualna propaganda zagraża dzieciom i młodzieży”.

Jak podaje łódzka Wyborcza na marszu głos zabrał Krzysztof Szałecki, rzecznik łódzkiej brygady ONR: – Beton popękał. Ale składam przyrzeczenie, obiecuje wam, w imieniu swoim i kolegów z Obozu Narodowo-Radykalnego, że ten beton skruszymy do końca. Także dzięki Wam wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość. (…) Stare nie wróci. Szczują na nas. Mówią, że jesteśmy marginesem. Popatrzcie na twarze, które są dookoła i poczujcie siłę. Zlikwidujemy do końca działanie w przestrzeni publicznej takich ludzi (…), takich szkodników (…), dla których polska suwerenność nie jest nic warta.

Uczestnicy marszu skandowali  m.in.  „Idą, idą nacjonaliści”, „A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”, „Narodowe Siły Zbrojne”, „Bohaterów pamiętamy, komunistów żyć nie damy”, „Skończyła się lewacka Łódź”, „Unia Europejska precz”,  „Łódź miasto nacjonalistów”.

ŹRÓDŁA: wiadomosci.gazeta.pl; dzienniklodzki.pl; lodz.wyborcza.pl;