Opolscy politycy i ksenofobia wobec Mniejszości Niemieckiej

Opublikowany 20 grudnia 2016 wywiad z Małgorzatą Wilkos, wiceprzewodniczącą rady miasta i szefową biura wiceministra Patryka Jakiego, wpisuje się w serię ksenofobicznych wypowiedzi  opolskich polityków skierowanych przeciwko Mniejszości Niemieckiej (MN). Komentując trwające od ponad roku protesty mieszkańców związane z poszerzeniem Opola, prezydent miasta Arkadiusz Wiśniewski oraz lobbujący za zmianą granic miasta wiceminister Jaki wielokrotnie grali nacjonalistyczną kartą.

We wspomnianym wywiadzie Wilkos mówi: – Przez długi czas te protesty były przedstawiane jako „protesty społeczności lokalnej”, ale nie jest żadną tajemnica, że są to gminy rządzone przez Mniejszość Niemiecką. Pytania na łamach Polski Niepodległej zadaje Jacek Międlar, słynący ze  wspierania ONR i innych skrajnie prawicowych organizacji, a rozmowę opatruje następującym komentarzem: – Niestety od 1999 roku MN współrządzi Opolszczyzną, a ich obecne działania doprowadzają do destabilizacji regionu, co jest należy uznać za działanie skrajnie antypolskie.

Sam Patryk Jaki kilka lat temu na temat MN wypowiadał się tak: „Jeśli zostanę posłem, to przygotuję projekt ustawy ograniczający nadzwyczajne przywileje Mniejszości Niemieckiej w Polsce”. W wywiadach związanych z poszerzeniem Opola pytany o protesty, konsekwencje dla przyłączanych gmin lub sposób procedowania zmian odpowiadał m.in. „ten argument jest po prostu kolejnym kłamstwem powtarzanym przez mniejszość niemiecką”, „jeśli ktoś łamał samorządność i demokrację, to robiła to mniejszość niemiecka”, „Dopóki ja będę miał na to wpływ, mniejszość niemiecka nie będzie ustalała granic Rzeczypospolitej Polskiej”.

Wiceminister Jaki miał także zarzuty co do sposobu przeprowadzania konsultacji społecznych przez przyłączane gminy: – Mniejszość niemiecka celowo pomijała domy, w których mieszkali zwolennicy powiększenia Opola. Zlecone przez władze Opola badania przyniosły jednak podobne rezultaty. Jak mówi Grupie Lokalnej dr Danuta Berlińska – ponad 80% mieszkańców gmin jest przeciwnych przyłączeniu do miasta. Ratusz nie zdecydował się opublikować pełnego raportu z jej badań.

Wyborcza.pl w artykule z lipca 2016 roku przypomina o ksenofobicznych wypowiedziach płynących bezpośrednio z opolskiego ratusza: – Na początku marca w opolskim ratuszu zorganizowano konferencję, na której prezydent miasta Arkadiusz Wiśniewski (w wyborach startował jako kandydat niezależny wspierany przez Patryka Jakiego) oskarżył Mniejszość Niemiecką o nakręcanie protestów. I że chodzi jej tylko o stołki. Na Facebooku zamieścił grafikę „Czy Mniejszość Niemiecka chce rozwoju województwa?”. Pojawiły się na niej twarze osób związanych z MN wraz z ich krytycznymi cytatami na temat większego Opola. W rzeczywistości to sami mieszkańcy zagrożonych gmin organizowali dziesiątki protestów w Opolu i Warszawie. Uczestniczyło w nich tysiące osób. Organizatorzy wielokrotnie podkreślali, że to inicjatywa mieszkańców, a nie Mniejszości.”