Krakowskie SJS 2039 wspierane przez Agencję Mienia Wojskowego

Portal oko.press w artykule z 7 listopada 2016 roku podsumowuje i analizuje wsparcie, jakiego Ministerstwo Obrony Narodowej udziela krakowskiej jednostce strzeleckiej SJS 2039, mimo udokumentowanych powiązań jej dowódców i członków z neofaszystowską Falangą i prokremlowską partią Zmiana. Obok opisywanego już zapraszania na natowskie manewry oraz szkolenia organizowane przez MON, dziennikarze ujawniają, że podlegająca resortowi obrony Agencja Mienia Wojskowego użyczyła jednostce 2039 nieruchomość przy ul. Rydla w Krakowie, a MON prawdopodobnie opłaca amunicję i materiały pirotechniczne.

Jak czytamy w artykule, SJS 2039 korzysta z umowy między „Strzelcem” a MON. Dzięki niej, we wrześniu br., podlegająca resortowi obrony Agencja Mienia Wojskowego użyczyła jednostce 2039 nieruchomość przy ul. Rydla w Krakowie.

W październiku SJS zorganizowało nabór rekrutów.  Konrad Szczygieł pisze:  – Ciężki sprzęt – zielonego stara do ćwiczeń desantowych i honkera, którym jeżdżą po poligonie dowódcy – SJS 2039 pożycza od grup explorersów. Ale już amunicja i materiały pirotechniczne, według informacji krążących w jednostce, kupowane są za pieniądze z MON. – Ile to zabiegów i papierologii, żeby cokolwiek dostać. Ale niedawno jakby coś ruszyło – mówi starszy sierżant Marcin Dul.

Wspomniany Marcin Dul jest członkiem Falangi i brał udział w pikietach poparcia dla rosyjskich separatystów w Donbasie czy w proteście Falangi przed konsulatem USA w Krakowie 11 listopada 2014 roku, podczas którego podpalono flagi UE i NATO. Marcin Rey, publicysta zajmujący się m.in. badaniem powiązań między Falangą a innymi organizacjami, zidentyfikował także innych członków JS2039 aktywnie działających w Falandze.

– To, co budzi sprzeciw i niepokój to nie to, że takie wojska powstają – mówił Filip Konopczyński z OKO.press na antenie TOKFM – Ale nie można ignorować tego, kogo władza wybiera na żołnierzy. A wybiera organizacje neofaszystowsko-narodowe, a z drugiej członków proputinowskiej Zmiany – wyliczał dziennikarz.

ŹRÓDŁA: oko.press; tokfm.pl; facebook.com; zero-tolerancji.pl